A rano znowu do Katowic. W nocy napadało z metr śniegu. W Spodku targi ślubne. Gdybym brał ślub nic bym na nich nie znalazł. Ani muzyki, ani tortu, ani fotografa. Przed Spodkiem stał góral. Beskidzki.

And in the morning I got back to Katowice. There was wedding fairs in Spodek. I met mountaineer there. He looked good in front of Spodek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz